Peacemaker sezon 2 odc.4-5 (HBO MAX)






   Na prawo i lewo można przeczytać pozytywne opinię na temat tego sezonu. Ja natomiast jestem chyba jedyny, który nie czuję tak wielkiej ekscytacji. Moim zdaniem HBO popełniło błąd dając ludziom jeden odcinek co tydzień. Każdy epizod trwa około pół godziny. To nie jest poziom serialu "Studio" by można sobie na coś takiego pozwolić. Pierwszy sezon był moim zdaniem znacznie lepszy. Przede wszystkim był nie tylko durną satyrą ale dodawał wiarygodnie wątki dramatyczniejsze, a tutaj jak nasz bohater jest smutny to mi się chcę bardziej śmiać niż płakać. 




Odcinek cztery i pięć przyniosły fabularne przełomy, albo raczej mogły. Znalazł się prawdziwy łowca orłów. Miało to na celu odstrzelenie towarzysza głównego bohatera. Muszę przyznać, że to był ciekawy pomysł. Zastanawiałem się czy scenarzyści będą mieli jaja by uśmiercić ukochanego ptaka. Tutaj pozostawię was w niepewności. Druga sprawa to polowanie śledczego Ricka na Peacemakera. Wykorzystuję on do tego Emilię, która była blisko z jej synem. 




W dużej mierze piąty odcinek jest o akcji policyjnej na głównego bohatera. Ponadto pokazuję polowanie na orzełka. Niezłe były te dwa epizody ale pozbawione przełomu i elementu, który wzniósłby serial ponad przeciętność dotychczasowych. Brakuję tu jakiegoś zwrotu akcji. Kolejny odcinek minął a ja jestem zobojętniały. Ponadto mam wrażenie, że mało w tym sezonie jest Peacemakera w Peacemakerze. Siłą tego serialu był humor a tutaj jest on na drugim planie. Czuję rozczarowanie.


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty