Obcy: Ziemia odc.7 (Disney+)

 




   Przedostatni odcinek sezonu jest już dostępny. Chciałoby się napisać, że w końcu coś się zaczęło z sensem dziać. Nasz szalony Lex Luthor zaczyna się podniecać wyczynami swojej eksperymentalnej owcy. Uważam jego postać jako jakąś marną karykaturę i za cholerę czuję przed nim respektu. Raczej psychiatryk byłby tu wskazany. Natomiast nasza główna bohaterka w dalszym ciągu jest irytująca. Brat próbuję ją ratować a ta się przejmuję obcymi ludźmi, Jakby ten brat miał jaja to by jej strzelił w pysk i kazał zamknąć a nie robić z siebie bohatera.





 Dodatkowo śledzimy losy dwóch dziwnych chłopaków, którzy ukrywają jakiegoś kosmicznego stwora. Spotykają po drodze jakiegoś gościa, któremu z brzucha coś dziwnego wyskakuję. Naprawdę nie pamiętam tych dwóch chłopaków. Po cholerę oni zostali tu wrzuceni. Skupcie się na głównej bohaterce. Mam swojego bohatera tego odcinka. Wspomniałem o potrzebie stanowczej reakcji brata głównej bohaterki. On na koniec dopuszcza się cudownego czynu. W końcu przestał udawać świętoszka. 






Całościowo serial nadal jest przekombinowany. Za dużo grzybów w tej zupie. Chcieli być błyskotliwi i kreatywni a zamęczyli widza. Oczywiście czytam opinię bardzo sprzeczne. Ostatnio Marcin Meller mocno przejechał się po serialu. Zarzucając mu infantylność i banalny przekaz. Rozumiem go doskonale. Na pewno nie jest to najambitniejszy serial, choć chyba próbuję taki być. Nie wiem czy ostatni odcinek coś zmieni. Nadal jestem po środku.


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty