Lista śmierci: Mroczny wilk odc. 7 (Finał) Prime Video
Ktoś bardzo słusznie napisał na FB, że finały seriali są bardzo rozczarowujące. Wystarczy przypomnieć "Obcego: Ziemia" czy niedawnego "Dextera". Dziś za sprawą ostatniego odcinka "Listy śmierci" jestem zmuszony do zmiany zdania. Twórcy dali radę. Bardzo był to dynamiczny i pełen akcji odcinek. Rozpierducha, gdy nasz główny bohater odpiera atak wojskowych jest niesamowicie mocna. Przypominała trochę Johna Rambo czy Johna Wicka w najlepszej formie.
Ktoś może powiedzieć, że nie było zaskoczeń w finale ale moim zdaniem ten serial od początku wiedział czym chcę być. Po prostu znakomitą lekką rozrywką z widowiskowymi scena akcjami. To też dostajemy w tym odcinku. Kilka niezłych scen dialogowych, ponadto nie było chamskiej obietnicy na kolejny sezon. Nie wiem czy on powstanie ale to nie ma znaczenia. Bardzo byłem krytyczne wobec tego serialu z Chrisem Prattem ale tutaj jestem po drugiej stronie rzeki. Oczywiście te ostatnie odcinki nie były tak dobre jak te początkowe ale nadal to jest coś co oglądało mi się bardzo dobrze. Ci wojskowi nie byli pięknymi lalusiami z białymi ząbkami tylko godnymi symbolami męskości.
Widać, że wszystko zostało tu dopracowane w najmniejszych szczegółach. To świadczy o szacunku do widza. Jedyny zarzut jaki mam to, że w końcowej fazie odcinka nasz komandos jest przesłuchiwany i w trakcie tego dostajemy montażowe podpowiedzi a przynajmniej dla mnie było to zbędne. Jeżeli lubicie kino akcji to jest to pozycja obowiązkowa.
Ocena: 7/10

.jpg)



Komentarze
Prześlij komentarz