Grupa zadaniowa (Task) odc. 3 (HBO MAX)
Nie podchodziłem z wielkim entuzjazmem do tego odcinka, bo jak wspominałem w ostatnim wpisie ten serial byłby bezkonkurencyjny w kategorii: najbardziej usypiający serial roku. Dawno nie widziałem czegoś tak przegadanego. Każdy odcinek to około godziny. Serial wygląda jakby montażysta się nie napracował. Po co tak długie te odcinki??? Zero zbudowanego napięcia. Potrzeba sporej determinacji by przebrnąć przez te trzy odcinki.
Serial chciał być oryginalny i opowiada historię z perspektywy zbrodniarza. Wszystko spoko, ale gdyby on jeszcze był ciekawy, a ten gość to obok postaci Marka Ruffalo najgorszy nudziarz na świecie. Wątek porwanego dziecka miał nawet potencjał ale w odcinku trzecim zobaczyliśmy go ledwie w jednej scenie. Córką zbrodniarza uczy go pływać . Scena rodem z jakiegoś "After". Ponadto twórcy zamiast ograniczać nowe postacie wrzucają kolejne i ja już jestem totalnie zagubiony w tym wszystkim. Na koniec odcinka otrzymujemy kolejną obietnice. Otwierają kolejny wątek. Ten serial biję rekordy w ilości otwartych tematów. Najgorsze, że praktycznie każdy z nich mnie g... obchodzi.
Nie rozumiem tych pochlebnych recenzji. Dla mnie to młodsza i brzydsza siostra "Mare z Easttown". Obawiam się, że kolejne odcinki również będą długaśne i mało dynamiczne. Chciałbym wysłuchać opinii ludzi, którzy się zachwycają. Nie byliście znudzeni? Tutaj naprawdę jest mało punktów zaczepienia. Czarne charaktery są mało czarne a wręcz bym powiedział, że pozbawione barw. Nie wiem czy uda mi się wymęczyć resztę odcinków.
Ocena: 4/10





Komentarze
Prześlij komentarz