1670 sezon 2 (Netflix)

 




  Niesamowite jak ten serial podzielił widownię, albo się kocha albo nienawidzi. Ja jak zawsze stoję po środku, choć po 5 odcinkach bliżej mi było do tego drugiego obozu. Straszliwa była to dla mnie męka. Sam serial oglądałem na cztery razy a nigdy mi się to nie zdarza. Pierwszy sezon wzbudził w wielu entuzjazm. Dla mnie miał swoje dobre momenty ale całościowo był przegięty. Zbyt głośny, nachalny, krzykliwy. Strzelanie żartami jak z karabinu. Podobnie było w tych początkowych odcinkach. Kilka żartów było w punkt ale więcej było obciachu. Ostatnio widziałem "The Office" i tam stanęli przed podobnym dylematem jak tutaj czyli czy pójdziemy w satyrę jeszcze mocniej czy wprowadzić coś bardziej ambitnego i dramatycznego. Wybrali ten drugi kierunek, bo serial od odcinka szóstego nie jest już w ogóle śmieszny ale to było celowe. 






Dla mnie wątek Anieli był nawet interesujący, choć mocno oklepany. Takie love story, choć dylematu między dwoma facetami nie było, bo ona cały czas jednego kocha, tego chłopa, na którego ojciec by nie przystał. A propos ojca to Bartłomiej Topa podobnie w roli kogoś a la Michał z "The Office Pl" jest świetny. Wyciska ze swojej roli komediowo ile się da. Ma syna duchownego, który był prawdziwą gwiazdą pierwszego sezonu. W tej roli Michał Sikorski. On w konwencji komediowej czuję się doskonale ale w tym sezonie został jakoś pominięty. Nie rzuca już tak zabawnymi tekstami. On ucierpiał na tej powadzę, która się dokonuję z czasem. 





Naprawdę byłem zmęczony po tych pięciu odcinkach ale im bliżej końca tym bardziej zaczynałem lubić ten serial i trochę nawet żałowałem, że się skończył. To jest tylko moja opinia, a przeczytacie dziesiątki innych recenzji i każdy będzie to oceniał inaczej. Dla jednych głupkowaty humor i zero ciekawych postaci a drudzy będą zachwyceni, bo ten żart ich złapię. Problemem są też postacie. Tak naprawdę z wyjątkiem dwóch wspomnianych powyżej ja nie bardzo pamiętam kto jest kim i jak się nazywa. Musiałbym wejść w filmweb by wam napisać. 




To jest właśnie powód, dla którego ten serial jest daleko daleko od "The Office Pl". W tamtym serialu na temat każdej postaci dałoby się zrobić ciekawy spin off. Tutaj chyba tylko o księdzu. Myślę, że "1670" powstało na fali sukcesu "Wielkiej". Tam zagrało pod każdym względem. Taki niedościgniony ideał dla tych twórców. Nie powiem bym czekał z wypiekami na trzeci sezon. Mam prośbę. Nie nakręcajcie się tak, to tylko serial!!!!


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty