Zniknięcia (Weapons)

 





   Tydzień temu było "Oddaj ją". Wychwalałem. Dziś obejrzałem film jeszcze lepszy. Zaczyna się sztampowo. Nagle o godz. 2:17 dzieci wyszły z domów i słuch po nich zaginął. Każde z nich chodziło do jednej klasy. Jedynym, który nie zniknął był Alex. Jako winną wytypowano nauczycielkę Justine (Julie Garner). Nie jest to osoba szczególnie moralna. Alkoholiczka, ma romans z miejscowym policjantem i ma ciągotki do przytulania uczniów. W kliszowym horrorze podążalibyśmy za nią i ostatecznie przeżyłaby. Tutaj jednak nie ma głównego bohatera. Całą historię obserwujemy w konwencji dość szczególnej. 





Film dzieli się na rozdziały. Każdy z nich pokazuję wydarzenia od strony danego bohatera. Całościowo to się trzyma kupy, także nie bójcie się. Trzeba jednak zachować cierpliwość, bo dochodzenie do prawdy jest mozolne i pokazane w sposób bardzo nietypowy. To kolejny horror, w którym złem nie jest zmora albo duch tylko człowiek. Człowiek człowiekowi zgotował ten los. Generalnie takie filmy jak ten i "Oddaj ją" pokazują, że można w klimacie grozy coś własnego i innowacyjnego wymyślić. Zastanawiam się tylko czy można ten film nazwać horrorem ? Myślę, że jednak tak, bo na początku dostajemy dwa albo trzy "jump scary". Widząc je trochę się zaniepokoiłem. Na szczęście to nie była stała tendencja. Dostajemy bardzo dynamiczny finał. To jeden z tych filmów, który jak ktoś słusznie napisał: mógłby być adaptacją Stephena Kinga. Tak naprawdę nawet pierwsze "To" nie dorasta temu filmowi do stóp. Na pewno nie obejrzę go drugi raz, bo właśnie ta tajemnica jest tu kluczem. Kogoś rozwiązanie może rozczarować, ja sam nie wiem czy mi się zakończenie podoba. Tak naprawdę, w którą stronę by nie poszło to i tak całościowo byłbym na TAK.





 Jestem przekonany, że teraz nastąpi wysyp materiałów porównujących "Oddaj ją" i "Zniknięcia". Zdania będą podzielone ale ja jestem team "Zniknięcia", ale tu nie ma przepaści jakościowej. To po prostu inna konwencja. Tutaj nikt nie będzie zjadał własnego ciało, albo obcinał sobie zębów. Z mojej perspektywy "Oddaj ją" było bardziej ambitne w swoim przekazie, bo jednak ten drugi film nie ma jakiegoś wartościowego przesłania. Bardziej jest rozrywką. Zabawą konwencją. Tam było wszystko na poważnie. A Wy, który film wolicie? 






Ocena: 8,5/10

Komentarze

Popularne posty