Pan Wilk i spółka 2 (The Bad Guys 2)
Jeżeli jesteście na bieżąco z animacjami to musieliście słyszeć o pierwszej części. Miała swoją premierę w 2022 roku. Była w konwencji filmów Guy'a Ritchiego. Takich, gdy mamy gangsterów, którzy są mistrzami skoków na banki i wszelkie drogocenne miejsca. Cudowna to była ekipa. Teraz, gdy już przeszli na jasną stronę mocy to muszą zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. Jakże symboliczna była sekwencja, gdy Wilk poszedł na rozmowę o pracę do banku. Prowadzący rekrutację powiedział mu, że okradł te miejsce trzy razy. W między czasie pojawia się nowa złodziejska siła w mieście.
Wilk i spółka postanawiają zdemaskować sprawców, gdy już to następuję zostają podstawieni pod ścianą i muszą z nimi współpracować. Co twórcy mogli zrobić w sequelu? Wydaję mi się najlepszym pomysłem byłoby eskalowanie lubianych postaci i rozwijanie wokół nich historii a z drugiej dodanie jakichś ozdobników i mylenie tropów fabularnie. To ostatnie udawało im się momentami ale mogli się bardziej postarać. Nie da się ukryć, że siłą i sercem tej serii jest Pan Wilk. On jest najbarwniejszy. Ta postać przeszła metamorfozę ale w zasadzie nie da się oszukać własnej natury (jakże dwuznacznie to zabrzmiało:)).
Bardzo orzeźwiająco na projekt wpłynęło pojawienie się nowych postaci. Uważam, że jest to znakomita rozrywka dla dzieci jak i starszych, choć nie ma tu takiego Pixarowego wyciskania łez i wątków, na które dzieci nie są przygotowane. Nie ma też próby moralizatorstwa sztucznego. Można wręcz powiedzieć, że zło jest tu sexy. W czym najlepiej czuł się wilk i jego kompani? W momencie, gdy mogli się spełniać w kradzieży. Mam nadzieję, że ani jedno dziecko po tym seansie nie uzna, że lepiej być złodziejem niż porządnym człowiekiem. Sequel dał radę. Czy był lepszy od jedynki? Nie pamiętam jej aż tak dobrze ale myślę, że to podobny poziom. Mi się podobało.
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz