Dym (Smoke) odc. 9 (FINAŁ) Apple TV+
Czekałem na ten ostatni odcinek i nie miałem pojęcia czego należy się spodziewać. Czy jestem zadowolony po obejrzeniu? Umiarkowanie. Rozwiązanie całej historii uważam za rozczarowujące i generalnie cały ten epizod był przekombinowany. Poprzedni odcinek zakończył się morderstwem (nieumyślnym?) naszej śledczej. Kobieta upozorowała pożar zrzucając tym samym winę na postać seryjnego podpalacza. Wszystko dobrze zaplanowała, ale zapomniała o jednej kamerze, która ją uchwyciła. Prosi o pomoc znajomego, który kasuję nagranie i po problemie.
Pytanie tylko czy nie powstanie drugi sezon, w którym znajdzie się ktoś kto głębiej się zaangażuję w to śledztwo. Dodatkowo główny zbrodniarz doprowadza do konfrontacji ze śledczą i mają bardzo intensywną scenę. Ona jednak moim zdaniem jest zbyt przedłużona i ocierała się momentami o kicz. Bardzo nierówny jest to odcinek. Nasza grupa dochodzeniowa w końcu znajdują dowody na winę postaci Tarona Egertona. Dochodzi do przesłuchania między wspomnianą dwójką. Tutaj było kilka niezłych tekstów i momentów ale całościowo ten odcinek jednak rozczarowuję. Zastanawiam się też czy w kontekście ewentualnego drugiego sezonu mamy coś do opowiedzenia jeszcze? Można mocniej skupić się na śledczej i w końcu zdemaskować jej zbrodnię.
Jakby nie spojrzeć ta dwójka ma wiele wspólnego. Ktoś powie, że to było nieumyślne spowodowanie śmierci ale z drugiej kto jej kazał uderzać gościa pięścią w gardło, po czym nie udzielać mu pomocy, pozwalając zginąć w bólu. Nasz seryjny podpalacz to gość mający dziwne upodobania i fetysze ale jednak samo zabijanie nie było jego motywacją, bardziej pirotechniczne aspekty go podniecały. Całościowo uważam serial za solidną robotę ale powinien być lepszy. Chyba jednak chciałbym zobaczyć drugi sezon.
Ocena: 7/10
.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz