Dym (Smoke) odc. 8 (Apple TV+)
Muszę nanieść poprawkę do poprzedniego wpisu dotyczącego serialu "Dym". Ósmy odcinek nie jest ostatnim. Po tym jak się ten skończył zaczynam żałować. Szacunek się twórcom należy za ten epizod, bo było wiele świetnych momentów. Doszło do konfrontacji pani detektyw z podpalaczem. W końcu maski opadły. Co jednak najbardziej zaskakuję. Nie w wątku mordercy wydarzyło się najciekawsze. Nasza pani detektyw mocno zaszalała. Powiedziałbym wręcz, że to było nieuzasadnione.
Najbardziej jednak szokuję to jak ona się zachowała w tym momencie. Ta scena pokazała, że ona jest znacznie bardziej niebezpieczna od tego seryjnego podpalacza. On błądzi po omacku, mając sporo kompleksów i gubiąc się. Natomiast ona postępuję zimnie, wyrachowanie, zachowując stoicki spokój. Gdybym miał przewidywać co się wydarzy w tym serialu na koniec to nigdy bym nie rozrysował takiego scenariusza. Myślałbym całą noc i ranek nie wpadłbym. Myślę, że i tak cała ta droga do ostatecznego rozwiązania jest nadmiernie przeciągnięta. Nie wykluczam jednak, że za tydzień o tej porze będę odszczekiwał wszelkie zastrzeżenia do tego projektu.
Dochodzi jeszcze jeden wątek. Postać Tarona Egertona znajduję niespodziewanego sojusznika. Zapewne jednak śledczy dojdą do tej osoby i wykorzystają ją przeciw niemu. Zapamiętajcie te słowa!!! Za tydzień okaże się, że moje przewidywania można wyrzucić do kosza. Nie da się ukryć, że twórcy serialu lubią mieszać tropy i prowadzić z widzem pewną grę. Ciekaw jestem puenty tej historii. Czy będzie miejsce na drugi sezon? Chciałbym....
Ocena: 8/10
.jpg)

.png)


Komentarze
Prześlij komentarz