The Old Guard 2 (Netflix)
Zapewne nikt oprócz mnie nie pamięta, że pięć lat temu pojawił się taki akcyjniak na Netflixie z Charlize Theron w roli głównej. Swoją drogą po obejrzeniu tego sequela mam przemyślenia a propos poziomu jej aktorstwa. Zastanawiam się czy te stare nazwiska Hollywood jak Jennifer Aniston, Charlize Theron czy Uma Thurman są artystycznie zdolne. Zaczynam się skłaniać do tezy, że mają ładne buźki i ciała a ponadto nic interesującego nie mają do zaprezentowania.
Obejrzałem prawie dwugodzinny film akcji z udziałem kilku znanych twarzy i w zasadzie już totalnie nie wiem o co tam chodziło. Czemu się jednak dziwić jak za kamerą filmu akcji mamy kobietę. Niech mi ktoś poda personalia kobiety-reżysera, która zrobiła dobry film akcji. Zamiast tego dostajemy kolejny poprawny politycznie twór. Mamy tu na ekranie trzy najważniejsze postaci. Każda z nich ma inny kolor skóry, pewnie gdyby nie była to produkcja Netflixowa to nie zwróciłbym na to uwagi. Ponadto w połowie mamy wątek homoseksualny. Za cholerę nie mam pojęcia co on miał wnieść? Charlize Theron wraz ze swoimi kompanami walczy ze złem. Jako czarny charakter dostajemy baaaaaardzo dawno nie widzianą Umę Thurman. Zastanawiam się czemu tak mało jej dostajemy w ostatnich latach? Rzuciła aktorstwo? Mam przeczucie, że wkrótce jakiś reżyser postanowi ją odkurzyć by świat znów sobie o niej przypomniał. Najgorsze w całym filmie są sceny akcji. Bardzo mało realistycznie wyglądają. Łapałem się za głowę.
Ciężko jest mi ocenić aktorstwo, bo w usta wkładane są im takie ochłapy, że ciężko się tego słuchało. Zero napięcia, zawiązania akcji. Już po 5 minutach wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Totalny chaos. Współczuję tym, którzy zamierzają to oglądać. Nie mam pojęcia po co ten film powstał. Jedyny powód jaki mi przychodzi do głowy to zarobek dla Charlize Theron. Tylko jej portfel potrzebował tego projektu.
Ocena: 2/10





Komentarze
Prześlij komentarz