Strefa gangsterów odc. 9 (Skyshowtime)

 




   Poprzedni odcinek był trochę przejściowy. Teraz natomiast ponownie dostajemy prawdziwą petardę. Ponownie na pierwszym planie mamy Pierce'a Brosnana. Między nim a Helen Mirren zaczyna dochodzić do coraz większych tarć. Nowy śledczy wraz z zaprzyjaźnionym gangsterem postanawiają wykorzystać pewną okoliczność by uwalić wrogą rodzinkę. Helen Mirren ponownie pokazuję swój mrok. Ma bardzo dosadną scenę z córką Toma Hardy'ego. Grozi jej by zostawiła w spokoju jej ulubieńca. Dziewczyna jednak nie pozwala sobie w kaszę dmuchać, choć jest spisana na straty, bo mierzy się z prawdziwym potworem.





Syn Brosnana odwiedza swojego dawnego oprawcę z więzienia. Pokazuję w tej scenie, że nie jest taki jak swoja rodzina, bo ma skrupuły. Składając to wszystko do kupy dostajemy w tym epizodzie to za co pokochaliśmy ten serial. Dosadny język, źli do szpiku kości bohaterowie i niesamowicie niepokojący klimat. Dawno żadna produkcja nie była tak blisko pod względem grozy do pamiętnej "Rodziny Soprano". Ci gangsterzy autentycznie wzbudzają niepokój. 






Ten odcinek po raz kolejny też pokazuję jak w fatalnym stanie psychicznym musi być postać Toma Hardy'ego. Jak bardzo jest w kropce. Wychodzi na jaw informacja, że on rzekomo ma dość swojej pracy. Ma taką "szczerą" rozmową z Brosnanem. On ewidentnie kalkuluję co mu wypada a co nie. Świadomy jest, że jakakolwiek odmowa może skończyć się dla niego śmiercią. Nie wiem, w którym kierunku podąży za tydzień ten ostatni odcinek ale na pewno będę czekał na drugi sezon.






Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty