Odliczanie od. 7 (Prime Video)




  

  Ostatnio ktoś mi w komentarzu napisał życzeniowo mając nadzieję, że główny bohater jednak wyjdzie ze swojej choroby. Wtedy wracając do początkowych odcinków wydawało mi się, że diagnoza była wyrokiem śmierci. Nieuleczalna choroba. Tak też nasz bohater mówi swojej koleżance z ekipy. Ona stara się mu pomóc, choć sytuacja jest beznadziejna.






 Zapewne wielu fanów serialu zaskoczę ale dla mnie właśnie ten wątek jest najciekawszy z całego serialu. Zastanawiam się jak scenarzyści z tego wybrną. Mają związane ręce. Chyba, że wymyślą jakiś lek na wszelkie choroby. Postać Jensena Acklesa w zasadzie jest pogodzona z losem. Jedynym celem jego jest wypełnienie misji do końca. Ona się komplikuję ale myślę, że wynika ze zbyt dużej ilości osób zajmującej się nią. Takie akcję potrzebują dyskrecji. 






Nie jestem w stanie zaangażować się w te historię. Nie grzeję mnie ten wątek gangsterski. Nie wiem co to za postacie i jakoś nie czuję napięcia, choć te sceny są dobrze zagrane i zrealizowane ale brakuję przekonującej podbudowy. Kogoś równie wyrazistego jak Jensen Ackles. Kolejny odcinek, który nie wzbudził we mnie żadnych emocji. Będę oglądał go dalej, bo jestem ciekaw jak rozwiążą problem śmiertelnej choroby. Moim zdaniem zrobią z niego bohatera, który odda życie za całą swoją grupę i wbrew swojej naturze nie okaże się samolubnym dupkiem. Myślę, że ten wątek kończy dyskusję o ewentualnym drugim sezonie. Chyba, że nastąpi cudowne ozdrowienie....



Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty