Odcienie prawdy odc. 6-8 (FINAŁ) Skyshowtime

 




  Po pierwszych pięciu odcinkach nie piałem z zachwytu ale dałem kredyt zaufania i byłem ciekaw, w którą stronę ta historia podąży. Postaram się Wam zarysować główny wątek. Kilkoro pacjentów przyjeżdża do kliniki uznanego psychiatry. W trakcie jednej z sesji dochodzi do mordu na nim. Co ciekawe każdy z uczestników terapii ma zaniki pamięci i tak naprawdę każdy mógł dokonać egzekucji. 




Każdy odcinek to historia każdego z osobna, dochodzi do tego za sprawą śledczego, który drąży, pyta. To zadziwiający serial, bo ostatni odcinek zupełnie wyrzuca do kosza wszystkie te łzawe historyjki. Mam ambiwalentne odczucia względem puenty tej historii. Ten nasz prawdziwy morderca pojawia się w każdym odcinku ale przypuszczam, że nikt z was nie podejrzewałby go. Najbardziej oczywistym faworytem wydawał się Arturito z "Domu z papieru". On naprawdę miał największy motyw by zamordować psychiatrę. W końcu wiedział, że jego obecna żona jest jednocześnie jego biologiczną córką. Wątek z tym był mega wstrząsający ale mimo, że szokował to wydał mi się sztuczny i wrzucony na siłę. 





Trzeba przyznać, że budowanie napięcia przebiega tu zgrabnie i można się wciągnąć w tę historię. Bardzo dobrze zagrany, nakręcony z dobrymi intencjami.  Ktoś może sobie pomyśleć, że wylewam wiadro pomyj na ten serial ale tak naprawdę oglądało mi się go nieźle i nikomu nie będę odradzał seansu. Dostępny jest w całości na Skyshowtime.


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty