Strefa gangsterów (Mobland) odc.1-2 (Skyshowtime)

 



   Tom Hardy, Pierce Brosnan, Helen Mirren i za sterem Guy Ritchie. Ten pierwszy ostatnio został w końcu odkurzony. Zagrał w Netflixowym akcyjniaku czy kinowej produkcji z Austinem Butlerem. Zresztą to samo powiedzieć o Brosnanie. On dopiero co zagrał w "Szpiegach". No i Guy Ritchie, który nie ma ostatnio najlepszej passy. Mam na myśli choćby te nieszczęsną "Fontannę młodości" dla Apple TV+. 




Mając takie nazwiska można być pewnym, że aktorsko będzie ogarnięte. Nie da się ukryć, że Hardy bierze ten serial póki co dla siebie. Bardzo mocno walczy też Helen Mirren. Ona gra tu intrygantkę jakich mało. Tylko ma nieporównywalnie mniej scen od swojego kolegi z planu. Można dostrzec w tym serialu sporo podobieństw do "Tulsy King" czy kultowej rodziny Soprano, choć mam wrażenie, że tu wszystko robione jest znacznie bezpieczniej. Brakuję tu też humoru spod szyldu Guya Ritchiego. Sceny w serialu wyglądają naprawdę dobrze, są świetnie zagrane ale cała historia jest zbyt rozbudowana. Brakuję jej tempa. Po dwudziestu minutach miałem ochotę zająć się czymś innym.




 Skupiamy się na walce gangów. Tym, za którym podążamy zarządza Pierce Brosnan wraz z Helen Mirren, natomiast Hardy jest prawą ręką tej dwójki. Gościem od czarnej roboty. On załatwi wszystko i rozwiążę każdy problem. W drugim odcinku okazuję się, że jednak nie jest tak perfekcyjny. Po tych dwóch odcinkach mam mieszane uczucia. Spodziewałem się czegoś lepszego... 





Ocena: 6,5/10

Komentarze

Popularne posty