Odcienie prawdy odc. 1-5 (Skyshowtime)
To jeden z tych seriali, o którego istnieniu nikt nie wie. Początkowo sam oglądałem go bez przekonania. Pojawił się wątek zbrodni i dlatego postanowiłem nie odpuszczać. Akcja odbywa się w klinice u cenionego psychiatry. Sześć osób trafiło do niego na terapię. Piękna sceneria okolice winnic. Po jednej z sesji zostają znalezione zwłoki tego cenionego terapeuty i na miejsce trafia policja i zaczynają się rozmowy ze świadkami.
Tak naprawdę jest sześcioro głównych podejrzanych. Każdy kolejny odcinek poświęcony jest jednej z tych osób. Najmocniejszy jest chyba ten dzisiejszy czyli piąty. Historia małżeństwa, które straciło córkę. Dziewczyna popełniła samobójstwo. Poznajemy powód i jest on turbo popieprzony. Nie mogłem uwierzyć jak to usłyszałem i zobaczyłem. To jest wielki przełom po tych pięciu odcinkach. Tak naprawdę każde z małżeństwa miało motyw by zabić psychiatrę. On wiedział o ich tajemnicy. Oczywiście niby nie mógł powiedzieć nikomu, bo kodeks lekarski ale i tak śledczy wyczytał to w aktach. Tak naprawdę każdy z tych pacjentów mógł mieć powód do zabicia terapeuty.
Powstała nawet teoria, że zrobili to zbiorowo. Przypomina się mord przy okazji film "Morderstwo w Orient Expresie"(2017). Tam wszyscy pasażerowie skrzyknęli się by odstrzelić Johnny'ego Deppa. Tutaj chyba nie pójdą tym tropem, a jeżeli tak to fatalny pomysł. Sam jestem ciekaw, w którym kierunku ta historia podąży, a może zabił Arturito z "Domu z papieru"? Jeżeli dobrniecie do odcinka piątego to możecie zacząć się nieźle bawić.
Ocena: 6/10
.jpg)

.jpg)


Komentarze
Prześlij komentarz