Mistrz kija (Stick) odc. 1-3 (Apple TV+)
Serial bardziej jest komedią niż dramatem na serio. Póki co bardzo niewiele jest golfa i po tych trzech odcinkach nie poczułem miłości do tego sportu. Tak naprawdę jak oni graliby w tenisa ziemnego czy badmintona to nie robiłoby różnicy. Owen Wilson dwoi się i troi. Nie można mu odmówić zaangażowania ale dla mnie w każdym filmie on gra taką samą postać. Takiego wrażliwego błazna, który chcę być zawsze w centrum uwagi. Tutaj w dużej mierze właśnie kimś takim jest. Nie jest to serial w trakcie, którego świeciłyby mi się oczy ale widzę tu ogromny potencjał na solidną rozrywkę.
Mam wrażenie, że Apple robi najlepiej dopracowane seriale. Netflix często idzie na łatwiznę dając czarnoskórych, wątek LGBT i jednego wyrazistego bohatera na barkach, którego opiera się cały projekt. To kolejny przykład bardzo solidnej roboty. Nie trzeba być fanem sportu by czerpać radość z oglądania.
Ocena: 6/10





Komentarze
Prześlij komentarz