Mistrz kija odc. 4 (Apple TV)
Mogę już śmiało powiedzieć, że dałem kredyt zaufania temu serialowi i póki co nie żałuję. Ostatni odcinek pokazał, że nasz główny bohater nie będzie miał łatwo z chłopakiem. Wygrał on turniej bez jego wsparcia a skorzystał z mądrości nowej koleżanki. Stają się nierozłączni. Pryce czuję się zaniepokojony, i zazdrosny bo jego kura znosząca złote jaja mu się wymyka. Nawet mają taką mocno rozmowę, w której od chłopaka biję woda sodowa. Mówi, że bez niego jest w stanie sobie poradzić.
Nasz bohater zatem podejmuję ryzykowną decyzję. Postanawia przekonać te koleżankę by pojechała z nimi w trasę. Obiecuję jej za to zapłatę. Ona jednak jest mocną zawodniczką i nie ulega łatwo. Ostatecznie złapali konsensus, ale myślę, że dziewczyna zdaję sobie sprawę, że Pryce nie jest kimś godnym zaufania. Generalnie w serialu bardzo oczywista wydaję się motywacja główna bohatera. Tak naprawdę zapewne w pewnym momencie sam on dojdzie do refleksji, że nie powinien tak żerować na talencie chłopaka. To też pewnie jakaś forma satyry, bo naprawdę nie trzeba być szczególnie przenikliwym by dać się nabrać na machlojki byłego golfisty.
Ten odcinek naprawdę był bardzo dobry, Dodatkowo matka naszego młodego golfisty powoli dowiaduję się o przeszłości głównego bohatera. W zasadzie my również, bo jedynie słyszeliśmy, że jego syn zmarł. Okoliczności nie były znane. Sam jestem ciekaw, w którą stronę projekt będzie podążał. Czy nadal będzie balansował między komedią a dramatem czy może skręci w innym kierunku?
Ocena: 7/10
.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz