Kresy szczerości ( Echo Valley) Apple TV+




  Sydney Sweeney i Julianne Moore. Duet cudowny. Ta pierwsza opiera swoją karierę na dużym biuście, natomiast ta druga to aktorka przez duże "A". Pomyślałem sobie, że to kolejna próba Sydney by zerwać z łatką panny od głupiutkich komedyjek. Nie udało się w przypadku "Reality" (uwielbiam ten film), teraz znów wraca do ról 17 latek. Tutaj jednak nie epatuję biustem. Powiedziałbym wręcz, że go chowa z premedytacją. 




Historia skupia się na postaci Moore, która żyję samotnie na ranczu konnym. Nagle do jej drzwi puka zakrwawiona córka (Sydney Sweeney) i zaczyna się dramat. Zwłaszcza dla tej pierwszej. Wiadomo, że rodzic zawsze będzie pomagał swojemu dziecku. Nie zakłada, że ono może mieć ukryty plan. Właśnie tak dwulicową osobom jest tu Sydney. Ma chłopaka, który wciągnął ją w narkotyki. Do tego ona "nieświadomie" wyrzuciła towar groźnego dilera. W roli tego dilera znakomity Domhnall Gleeson. Ten gość jest autentycznie przerażający. Z czasem zaczyna "współpracować" z naszą mamusią ekranową. 




Film w swojej konstrukcji jest niezwykle subtelny i cichy. To moim zdaniem działa na jego korzyść. Zaskakuję jednak jedna rzecz. Tak po godzinie Sydney nagle znika i skupiamy się już tylko na losach jej mamy. Moim zdaniem jest to film o trudach rodzicielstwa i ma przesłanie by rodzice nie kierowali się sercem tylko rozumem. Czy Sydney Sweeney jest dobrą aktorką? W zasadzie gra tu całkiem nieźle, ale wiadomo, ze Julianne przekazuję emocję zdecydowanie bardziej przekonująco. Zastanawiam się dlaczego ten film ominął kina. Z wielką chęcią wybrałbym się na niego, a nie oglądał na marginalnym Apple TV. Podejrzewam, że niewiele osób obejrzy go, a szkoda. Naprawdę ma swój urok i klimat. Polecam sprawdzić.





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty