K-popowe łowczynie demonów (Netflix)
Nowy numer jeden na liście Netflixa w kategorii film. Nie miałem pojęcia co to w zasadzie jest. Zacznijmy od definicji K-popu. K-pop to gatunek muzyki popularnej wywodzący się z Korei Południowej. Łączy w sobie dance-pop, hip hop i rock. To niezwykle cenna informacja, gdyż skupiamy się tu na trzech dziewczynach, które są prawdziwymi gwiazdami w tej dziedzinie.
Każda z nich ma swoje rozterki i one z czasem nabierają na znaczeniu. Do tego zajmują się również na drugi etat zabijaniem demonów. Jeden z nich ma szatański plan. Wkroczy konkurencja w postaci boysbandu. Oczywiście oni wzbudzą zainteresowanie dziewczyn a jedna z nich zakocha się w tym, który miał specjalny plan by zyskać jej zaufanie. Możecie się domyślić co było dalej. Film jest kolorowy, piosenki nadają kolorytu produkcji. Wiadomo, że ja nie jest grupą docelową tego projektu. Nie powiem bym się jakoś szczególnie dobrze bawił i bym miał ochotę zapoznać się z tym nowym podgatunkiem muzycznym ale oczywiście o gustach się nie dyskutuję.
Myślę, że ten film powstał z myślą o fanach animacji azjatyckich i wielbicielach K-popu. Dla nich to pozycja obowiązkowa. Natomiast jeżeli jesteście trochę starsi to nie radzę tracić te półtorej godziny, bo nic dla Was tu nie ma. Jeżeli lubicie ładne rysunki i przesłodzonych bohaterów to będziecie czerpać radość z tego seansu. Fabularnie nic odkrywczego tu nie ma. Nieszkodliwy film.
Ocena: 5/10





Komentarze
Prześlij komentarz