Elio

 




  Dawno już nie było animacji od Pixara. Nieuchronnie za to zbliża się odpowiedź Disneya na "W głowie się nie mieści 2" w postaci "Zwierzogrodu 2". Tylko niech mi się nikt nie czepia, że Disney wykupił Pixara i to w praktyce jeden twór. Trochę jak swego czasu Saturn i Media Markt. Dostajemy z zaskoczenia animację, która jest połączeniem Pixara i Disneya. Mamy dwóch reżyserów. Jeden z nich był współtwórcą wybitnego "Coco". Tutaj jednak miał do pomocy kogoś mniej utalentowanego i uznanego. Film trwa półtorej godziny a ja ani przez sekundę nie poczułem zaangażowania emocjonalnego. 




Kręcimy się tu wokół chłopaka, który stracił rodziców i opiekuję się nim ciocia, która pracuję w stacji kosmicznej. Elio bardzo pasjonuję ta tematyka. Nawet rysuję na plaży napis by kosmici go porwali. To takie słodkie gorzkie. Z jednej strony świadczy o smutku chłopaka i problemeach z akceptacją przez innych ludzi, a z drugiej to jest jakaś forma satyry. W dużej mierze taki też jest ten film. Świadczy o tym choćby postać czarnego charakteru. W zasadzie trudno go tak nazwać, bo od początku się kompromituję na każdym kroku. Ambitniejsze i bardziej łzawe sekwencję otrzymujemy na końcu ale one nie wybrzmiały przekonująco. Co więcej nasz tytułowy bohater zaprzyjaźnia się z kosmitą. Wspominam o tym, bo oni mają bodaj dwie albo trzy sceny razem. Przypomina się ta nieszczęsna "Akademia Pana Kleksa" i budowanie relacji Ady z tym młodym Sarumanem. 




Zupełnie nie czułem dramatyzmu sytuacji na koniec. Cały ten film jest bardzo bezpieczny. Nie idzie krok za daleko jeżeli chodzi o melancholijne klimaty. Jakby nie chciał zarażać dzieci takimi emocjami. Moim zdaniem nie jest to animacji dla małych dzieci. Może od 11 czy 12 roku życia. Tam na koniec wchodzi narrator i język, którym przemawia będzie nieprzyswajalny dla najmłodszych. W ramach anegdotki wspomnę, że pojawia się w animacji głos Krystyny Czubówny. Najbardziej nijaki Pixar jaki widziałem od lat.






Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty