Duster odc. 1-5 (MAX)

 



  Bez echa przeszedł ten serial. Oglądanie go idzie mi zaskakująco powoli. Jesteśmy już po pięciu epizodach i mam niezwykle pozytywnie odczucia. Mamy tu sporo czarnego humoru, dosadności, zwrotów akcji. Dużo się dzieję na ekranie. Zapewne ominąłbym ten serial gdyby nie osoba Josha Hollowaya. Gościa możecie kojarzyć z "Lost: Zagubieni". On tam grał takiego typowego sympatycznego palanta, który nie gryzł się w język. 




W "Dusterze" gra kierowcę samochodu, który pracuję dla miejscowego gangstera. Zresztą jego rodzina generalnie mocno w tym siedzi. Zginął jego brat w niejasnych okoliczności. Mężczyzna dowiaduję, ze jego szef być może odpowiada za tę śmierć. W dotarciu do prawdy pomaga mu czarnoskóra młoda i ambitna policjantka. Dziewczyna nie ma łatwo. Na każdym kroku za sprawą swojej płci jest dyskryminowana i spychana na margines. Z czasem jednak dowodzi swojej wartości i robi postępy w śledztwie. 




Nasz główny bohater natomiast jest postacią nieoczywistą. Niby kręci się w świecie przestępczym ale ma dobre serce i nie krzywdzi ludzi z premedytacją bez wyrzutów sumienia. Ma trudny charakter ale ostatecznie postępuję według jakichś zasad. Nie da się ukryć, że serial trzyma się na powierzchni za sprawą postaci. One są barwne, wyraziste i chcę się za nimi podążać. Wiadomo, że nie jest to najlepszy serial roku ale można się na nim dobrze bawić. Akcja dzieję się w latach 70-tych i zostało to odwzorowane w sposób wiarygodny. Niestety serial musiał pójść drogą Netflixa i wrzucić wątek LGBT. Na całe szczęście chociaż nie grają kartą rasizmu. Ostatecznie polecam obejrzeć.





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty