Ty (You) sezon 3 (Netflix)

 



  Byłem zachwycony poprzednim sezonem. Ten trzeci natomiast nie jest tak dobry. Joe żyję na co dzień z Love. Mają synka i w normalnych okolicznościach oboje byliby szczęśliwy. Niestety oboje są niezwykle toksycznymi ludźmi. Ten sezon pokazuję, że nasz główny bohater nie jest największym złem i że to ich małżeństwo jest fikcją. On rozgląda się za nowymi obiektami westchnień. Kobieta jednak jest na tyle przenikliwa, że wychwytuję wszelkie jego podboje. Dopuszcza się wręcz morderstwa. Tak naprawdę mordowanie dla niej staję się rutyną. Na jej tle on naprawdę prezentuję się jako przyzwoity mężczyzna. 




On jest świadom, że ich małżeństwo nie potrwa długo i katastrofa musi się wydarzyć. Nadal serial epatuję sarkazmem i ciekawymi przemyśleniami głównego bohatera. Często jego myśli są kompatybilne z moimi gdy obserwuję ich małżeńską relację. One są racjonalne i pozbawione różowych klapek na oczach. Kolejnym wnioskiem jest chyba to, że Joe nie nadaję się do stałych związków. On po jakimś czasie czuję wypalenie i bez wyrzutów sumienia szuka pocieszenia u boku innych kobiet. Dochodzi jeszcze wątek młodego sąsiada, który zagiął parol na Love. To takie młodzieńcze zauroczenie. Kobieta od samego początku nim manipuluję.




 My przez cały sezon jesteśmy oszukiwani, że rzekomo obojgu tak bardzo zależy na pielęgnowaniu ich związku. Tak naprawdę kobieta w pewnym momencie już wiedziała co chce zrobić z naszym uroczym uwodzicielem. Ten sezon w dużej mierze ciągnięty jest przez naszą zabójczą parę. Nie da się ukryć, że wszystko wokół nich jest najciekawsze. Sam jestem ciekaw co dostanę w czwartym sezonie. Oby to nie była tendencja spadkowa. Dla mnie to był najgorszy sezon.


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty