Studio odc. 10 (Apple TV+) Finał!!!

 



 Niezależnie od tego czy ten ostatni odcinek się udał czy nie, to całościowo serial się broni i w swoim koncepcie jest interesujący i chcę się oglądać kolejne epizody. Tym razem dochodzi do tej wyczekiwanej prezentacji. Problem  jednak w tym, że boss wytwórni totalnie nie kontaktuję a musi wystąpić na scenie. 




Od tej prezentacji zależy ich przyszłość, bo Amazon ma w planach wykupienie ich firmy. W tym odcinku skupiamy się na spontanicznych sposobach by doprowadzić do jakiejś tam sprawności [postać Bryana Cranstona. Komediowo ten odcinek się broni. Na końcu niestety wpada w jakieś niepotrzebnie nostalgiczne klimaty. Ludzie polubili ten serial nie za sceny dramatyczne tylko raczej te komediowe. Bardzo dobrym pomysłem twórców było wstawienie jako narratora na początek Dave'a Franco. Zresztą on też ma tu swój epizod. Ponownie mamy Zoe Kravitz. Bardzo dobre są te występy gwiazd. 




Przypomnę, że była Charlize Theron, Zac Efron, Martin Scorsese, Olivia Wilde (mój ulubiony) czy nieco bardziej rozbudowany Bryan Cranston. Niezwykle uroczo ogląda się wyśmiewanie wielu dziwactw tych gwiazd i tendencji do wywyższania się. Choć moim zdaniem i tak było to zrobione z klasą. Tak by nikt na poważnie nie poczuł się urażony. Aktorsko wszyscy wypadają tu super. Ewidentnie znakomicie czują się w konwencji komediowej. Moja dzisiejsza ocena będzie dotyczyła całego sezonu a nie odcinka. Nie był to najlepszy epizod ale najgorszy też nie.


Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty