Kolejna zwyczajna przysługa (Prime Video)





  Zapewne niewielu z was oglądało pierwszą cześć. Miała swoją premierę w 2018 roku. Opowiadała losy mocno konserwatywnej Stephanie (Anna Kendrick). Spotkała na swojej drodze prawdziwego rekina w damskiej skórze o imieniu Emily (Blake Lively). Ta druga pozostawia do opieki koleżance swoje dziecko. Z czasem znika bez słowa a Stephanie zaczyna romansować z mężem zaginionej i generalnie tworzyć nową rodzinę. Potem jednak kobieta wraca i zaczynają się dziać dziwne rzeczy. 




Film w dużej mierze opierał się na zaskakiwaniu widza na prawo i lewo. Twist gonił twist. Nie inaczej jest w sequelu. Powiedzmy, że nasze bohaterki nie pożegnały się w zgodzie. Jedna z nich trafiła do więzienia a drugiej kariera zaczęła kwitnąć za sprawą mamuśkowego podcastu. Teraz Emily wraca i zaprasza dawną przyjaciółkę na swój ślub. Początkowo się nie zgadza ale z czasem  podstawiona pod ścianą nie ma wyjścia. Kobieta wychodzi za Włocha. W tej roli dobrze nam Polakom znany Michelle Morrone. Jak wiadomo nie jest on dobrym aktorem. Widać, że tutaj starają się wkładać w jego usta jak najmniej słów. Co ciekawe początkowo gra kogoś a la Massimo z "365 dni". Końcówka jakby totalnie zakłamuję ten wizerunek włoskiego twardego gangstera.




Na weselu dochodzi do dwóch szokujących śmierci. Być może ostateczna prawda nie zaskakuję aż tak ale na pewno można tu się trochę pogłowić nad motywacjami postaci. Bardzo dobra jest relacja naszych dawnych przyjaciółek. Aktorsko wygląda to naprawdę solidnie. Zwłaszcza komediowe zdolności Anny Kendrick. Co do Blake Lively to mam nadzieję, że po premierze filmu nie okaże się znów, że pokłóci się medialnie z reżyserem. Sam film jest naprawdę bardzo przyzwoity, ale wolałbym by trzecia część nie powstawała. 






Ocena: 6/10



Komentarze

Popularne posty