The Last of Us sezon 2 odc. 2

 



  Co tu się wydarzyło? Ten odcinek to zupełne przeciwieństwo tego początkowego przynudzania. Tutaj od samego początku jest akcja, jakieś dziwne potwory, zwierzęta. Nie wiem czego tu nie było. Nawet śmierć jednej z najważniejszych postaci. Szczęka opadła mi jak to zobaczyłem. Naprawdę udało im się mnie zaskoczyć. 




Moją bohaterką jest dziewczyna o imieniu Abby. Ona tu wkroczyła z buta i pokazała jaja tym nudziarzom i irytująco moralnym postaciom. W końcu serial nabiera rumieńców. Słyszałem, że ta śmierć była spodziewana, bo tak było w grze. Ciekaw jestem jak bardzo podobny jest serial do gry. Mogli mnie uprzedzić, że pierwszy sezon to podbudowa a prawdziwe grzmoty pojawią się w drugim. Sposób tego mordu był niezwykle spektakularny. Od dziś oglądam ten serial dla tej Abby. Ona obudziła mnie ze snu. Ktoś powie, że to taki tani chwyt by zaszokować, ale moim zdaniem w idealnym momencie to się wydarzyło. Początkowa faza odcinka odbywała się bez udziału Pedro Pascala. Przez chwilę zupełnie zapomniałem o jego osobie. 




Mamy w początkowej fazie jakieś miłosne rozmówki młodych. Kogo one obchodzą? Już wiadomo, że Ellie woli dziewczyny a to, z którą będzie jest drugorzędne. To nie jest komedia romantyczna. Ona przez pół odcinka prowadzi rozmowy z jakimś azjatyckim kolegą. Za cholerę nie wiem kim on jest. Z tematów ich rozmowy wynika, że on mógł być jej partnerem. Kojarzę tego gościa z serialu Netflixowego "Awantura". No cóż nic tylko czekać na kolejne epizody. Będzie gorąco.


Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty