Przyjmij/Odrzuć

 




 Kolejny seans w ciemno. Widziałem jedynie personalia reżysera. Christopher Landon. Skądś kojarzyłem te osobę. Teraz już wiem. Gość jest specjalistą od kina rozrywkowego dla młodzieży. Ma na koncie takie tytuły jak "Piękna i rzeźnik"(2020) czy "Śmierć nadejdzie dziś"(2017) i sequel. O ile ten pierwszy tytuł mnie nie porwał, to ten drugi był naprawdę oglądalny. Muszę oddać temu twórcy, że scenariuszowo jest niezły. Nawet w tym dzisiejszym filmie był ogromny potencjał w tym aspekcie. Niestety leży reżyseria, aktorstwo i budowanie tempa akcji. Tutaj wiele wątków została otwartych ale żaden z nich nie został zaserwowany w sposób ciekawy. 




Moim zdaniem to najsłabszy film tego reżysera, a widziałem co najmniej pięć jego projektów. Fabuła skupia się na samotnej matce, która w mocno patologicznych okolicznościach straciła swojego męża. Na początku mamy taką mega obciachową scenę. Tam po raz pierwszy zobaczyłem naszą główną bohaterkę i wiedziałem, że ten seans będzie dla mnie udręką. Totalne aktorskie drewno. Dziewczyna gra na jedno kopyto i jest do bólu nijaka. W tej roli znana z "Białego Lotosu" Meghann Fahy. Widziałem wszystkie sezony i totalnie jej stamtąd nie pamiętam. Ten film uświadomił mi dlaczego. Ona umawia się na randkę do luksusowej restauracji wraz z przystojnym tajemniczym fotografem. On pracuję od pięciu lat dla burmistrza miasta. Od początku spotkanie nie układa się najlepiej. Kobieta co chwilę spogląda w telefon i dostaje tam spamowe wiadomości, które okazują się szantażem i groźbą. Nie będzie to chyba spojlerem jak napiszę, że cała akcja rozbija się o naszego fotografa a ona jest jedynie narzędziem rabusiów. Kobieta telefonicznie dostaję szereg instrukcji. One wymagają od niej dużej dozy asertywności. 





Wszystko to samo w sobie brzmi nawet nieźle ale film jest męczący i naznaczonymi absurdalnymi zachowaniami bohaterów. Najlepszym przykładem jest kelner, który zachowuję się jakby był jakimś psychopatą. Zapewne wynikało to z założenia twórców by dołożył widzom dodatkowego podejrzanego. Wiadomym jednak było, że to nie on. Myślę, że tylko dlatego on taki był. Rozumiem bycie otwartym i życzliwym ale to już zaszło za daleko. Pan Landon chyba myślał, że robi filmowy "Biały Lotos". Nie polecam iść do kina. W domu można dla beki obejrzeć.





Ocena: 4/10

Komentarze

Popularne posty