Porządny człowiek odc. 6 FINAŁ!! (MAX)

 



  Co by się musiało zdarzyć w tym pożegnalnym odcinku bym przyklasnął i postawił najwyższą ocenę? Z całą pewnością nie to co zostało nam zaproponowane. Patrząc na to co sobie zaserwował nasz pan doktor to naprawdę najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaję się śmierć albo totalny upadek i samotność do końca życia. Piąty odcinek skończył się tak, że chłopak zaatakował porywacza. 




Rolę się tym razem odwracają, ale teraz z kolei na zwierzenia pozwala sobie małolat. Nie da się ukryć, że to było wstrząsające i można było współczuć mu. Rodzice we wiecznym konflikcie. Ojciec to mega gnojek. Wspomina, że próbował kilkukrotnie popełnić samobójstwo. Nawet te wpadnięcie pod samochód nazywa próbą samobójczą. Cały czas myślałem, że to był zwykły wypadek. Nie ma między porwanym a porywaczem złej krwi, to relacja trudna do zaszufladkowania. Można wręcz powiedzieć, że chłopak polubił te ich rozmowy, bo poczuł zainteresowanie swoją osobą przez kogoś. 




Natomiast nasz główny bohater w jakimś stopniu totalnie zagubił się i sam siebie spisał na straty. To ich obu połączyło. Wiem, że serial oparty jest na książce, ale co w takiej sytuacji mogli zrobić scenarzyści? Zakończyć ich "związek" zbiorowym samobójstwem czy wlać nadzieję do serc oglądających? Nie muszę chyba mówić co się okazało. Ja mam mocno ambiwalentne odczucia względem głównego bohatera. Z jednej strony mu współczuję ale z drugiej on sam sobie zgotował ten los. Oczywiście padł ofiarą toksycznego ojca, ale z każdej sytuacji da się jakoś wyjść. Reasumując można powiedzieć, że to serial o ludziach z krwi i kości. Nie ma tu wybielania kogokolwiek. Tak naprawdę widz sam może sobie wartościować postaci i ich postępowanie. Nie jest to najlepszy serial roku ale rozumiem ludzi, którym się podobało. Moja ocena będzie dziś dotyczyła całego sezonu a nie tego odcinka.






Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty