Legenda Ochi
Kino familijne spod szyldu studia A24. To produkcja bardzo w ich stylu. Mianowicie żerowanie na "ludzkiej" emocjonalności. W tle mamy też wątek imigrancki i strachu przed tym czego nie znamy. Miałem też pewien dysonans poznawczy w kontekście głównej bohaterki. Nasi bohaterowie mieszkają w górach. Mamy tam młodą dziewczynę o imieniu Yuri. To nie jest czasem męskie imię? Mam nadzieję, że ktoś o wschodnich korzeniach uświadomi, że to nie jest żadna propaganda genderowska. Wraz z nią mieszka ojciec czyli Willem Dafoe. On gra tu opresyjnego i mocno toksycznego tyrana. Takiego stereotypowego członka skrajnej prawicy narodowej.
Mamy też matkę, ale ona opuściła rodzinę z niewiadomych powodów. Z czasem okazuję, że ona wcale nie lepsza od ojca. Mamy też wątek dziwnych potworów o nazwie Ochi. Wyglądają jak mieszańce kosmitów z jakimiś małpami. Wielkich ich wrogiem jest Willem Dafoe. Zrobi wszystko byleby tylko ich odstrzelić. Stworzył nawet armię złożoną z dzieciaków. Sam ich wyszkolił. Tej armii przewodzi chłopak, którego możecie kojarzyć ze Stranger Things. Tam grał stereotypowego komputerowca, który wyglądał jak anorektyk. Co ciekawe tu gra absolutne przeciwieństwo. Czyżby casus Macieja Musiała i próbę pozbycia się łatki wiecznego dzieciaka?
W pewnym momencie film wpada w jakieś absurdalne tony. Mamy mega obciachową scenę w sklepie. Ona miała być humorystyczna a wyszła fatalnie. Zupełnie nie była kompatybilna z tym co było wcześniej i później. Jakby chcieli pokazać, że oni też potrafią robić komedię. Nie potrafią!! Mam problem z montażem. Mam wrażenie, że kilka ujęć było za szybko uciętych. Bardzo dobre zdjęcia. Co do aktorów też bym się nie czepiał. Film ma wiekowe ograniczenie+10. Myślę, że przy wyborze seansu warto na to zwrócić uwagę. Myślę, że dla tych najmłodszych może to być bardziej dobranocka niż cudowne kinowe przeżycie. Zapewne jednak znajdą się ci, którzy będą zachwyceni.
Ocena: 6/10





Komentarze
Prześlij komentarz