Księgowy 2

 



  To jeden z tych sequeli w przypadku, których wręcz obowiązkowa jest znajomość pierwszej części. Film rozpoczyna się od sceny godnej najlepszych szpiegowskich hitów. J.K Simmons wcielający się w rolę szefa agencji teraz jest już wolnym strzelcem i spotyka się w kawiarni z tajemniczą kobietą pokazując jej pewne zdjęcie. Ono okaże się kluczem do zrozumienia całej intrygi. Niestety nie kończy zbyt dobrze. Przed śmiercią napisał wiadomość na ręce. Ona wzywała czytającą do kontaktu z naszym tytułowym księgowym. 




   On mieszka sobie spokojnie w ukryciu, a mianowicie w przyczepie. To dziwne, bo mężczyzna jest mocno nadziany i mógłby spokojnie żyć w willi w tropikach. Ma też sztab swoich ludzi. Poznajemy jego informatycznych geniuszy. Stworzy coś na miarę drużyny pierścienia. Do ekipy dołącza jego brat. Dodatkowo w końcu nasza czarnoskóra śledcza poznaje głównego bohatera. W jedynce jedynie go poszukiwała, a ostatecznie i tak nie spotkała. Byłem ciekaw w jakim kierunku ta historia podąży. Bardzo skręcała w stronę komedii. W jedynce nie było takiego humoru. Widać, że twórcy mieli ambicję, bo nie skupili się tylko na pościgach i kliszowych wątkach ale choćby dotknęli trudną braterską relacją. Podobnie zresztą było w jedynce. 





Bardzo dobrze wyglądają sceny akcji. Naprawdę pojedynek kobiet był cudowny. Chad Stahelski z "Johna Wicka" nie powstydziłby się tak poprowadzonych sekwencji. Ben Affleck jako autystyczny geniusz jest bardzo dobry. Może zbyt charakterystyczny ale nie można powiedzieć by przeszkadzał. O warstwę zabawową dbał najbardziej Jon Bernthal. Oczywiście nie wszystkie żarty siadły ale podoba mi się, że ten film chciał być czymś więcej niż tylko głupawym akcyjniakiem. "Księgowego" można obejrzeć na Prime a potem jak wam się spodoba to zachęcam do wizyty w kinie na sequelu.





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty