Studio odc.1-2 (Apple TV+)

 



Satyra na temat zepsutego świata Hollywood. Samo w sobie brzmi dobrze. Pierwszy odcinek oceniam pozytywnie, natomiast drugi to typowy głupkowaty humor Setha Rogena. Zacznijmy od początku. Matt Remick pracuję w wytwórni filmowej. Nagle dostaję awans na kierownicze stanowisko. Daję mu one pełnie władzy. Choć w zasadzie nadal ktoś jest nad nim i mówi mu w jakim kierunku powinien podążać.




 Wyśmiewana jest wizja kina artystyczna. Wytwórnia oczekuję komercyjnej papki. Na sam początek nasz bohater dostaję zadanie znaleźć reżysera najnowszej głośnej produkcji. On mierzy wysoko także uderza do samego Martina Scorsese. Nie gra w serialu prawdziwy Scorsese. To niezwykle rzadkie by postać prawdziwego reżysera była grana przez aktora. On ma ambitne plany ale szefostwo sugeruję mu typowo komercyjnego twórcę, który jest zadaniowcem. Dużo mamy humoru i mocnych żartów. Pierwszy odcinek daję nadzieję. Niestety drugi to durne rozmówki o niczym i robienie z siebie kompletnych idiotów. To taki typowy prymitywny humor Rogena. 




Problemem serialu jest jego fabuła. Zaczynamy od drwin ze świata filmowego ale co dalej? Ten sam żart opowiadany po raz setny nie działa. Potrzeba czegoś więcej. Trochę narzekam na ten drugi odcinek ale całościowo jest to projekt obiecujący i warto dać mu szansę. Myślę, że to taki serial, który może wkurzyć wielu decydentów w Hollywood. W pierwszym odcinku gościnnie pojawia się Charlize Theron. Warto podkreślić znakomtą kreację Bryana Cranstona. Wciela się on w rolę takiego zepsutego szefa szefów. To serial wybitnych momentów. Odcinki są krótkie, także na dziś daję kredyt zaufania. 


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty