Reacher sezon 3 odc. 5
No brawo. Kolejny tydzień i nie mogę wyjść z podziwu. Poprzedni odcinek był trochę przejściowy na spokojnie, a ten to kolejna garść ekscytującej rozgrywki. Nawet Reacher dostał po głowie od większego od siebie potwora. Kto by pomyślał, że nasz nieśmiertelny wojownik dostanie tak po mordzie. To był znakomity pomysł scenarzystów. Zrobili z niego w końcu człowieka z krwi i kości.
Ten sezon jest wyjątkowy, bo nasz bohater zazwyczaj był opanowany i pewny siebie na każdym kroku, a tutaj zaczynają mu puszczać nerwy i pokazuję swoje mroczne obliczę. Gość jest totalnie bezwzględny. Dochodzi do brutalnej śmierci. Osobiście nie bardzo się przejąłem. Powiem wręcz, że sobie pomyślałem, że zasłużył sobie za swoją lekkomyślność. Ginie w takiej kliszowej scenie, gdy pozwala uwięzionemu zapalić. Każdy oglądając przeczuwał co się zaraz wydarzy. Potem sytuację musi ratować niezawodny Reacher.
Dodatkowo okazuję się, że u szefa naszego głównego bohatera zdemaskowany zostaję inny kret. Niby szkoda kobiety ale w sumie bez niej Reacher i tak da radę. Ogląda się to znakomicie i żałuję, że dopiero za tydzień kolejny epizod. Takie kino akcji mogę oglądać bez końca.
Ocena: 8/10





Komentarze
Prześlij komentarz