Przesmyk odc.5 MAX
Powoli zmierzamy do końca całej historii. Im dalej w las tym bardziej nienawidzę naszej bohaterki i tracę zaufanie do jej postępowania. Mimo, że w tym momencie historii, ona już jest na etapie takim, że ma totalnie w czterech literach co się będzie z nią działo w przyszłości. Na pewno jest to korzystniejsze dla tempa serialu, bo przez cały odcinek coś się dzieję i nie ma nudy.
Odkrywany kolejną kobietę, która jest ofiarą naszego szantażysta i największego złola. Tylko czy on rzeczywiście jest tu tym najgorszym? Cała historia już jest tak pomieszana, że zrozumiem tych zirytowanych jak i tych zachwyconych. Ja jestem, gdzieś po środku. Z jednej strony trochę się już się pogubiłem fabularnie, ale z drugiej nadal oglądanie serialu sprawia frajdę, choć im dalej idziemy z historią tym coraz mniejsze mam przekonanie do wcielającej się w rolę naszej agentki Leny Góry. Wydaję mi się, że w wielu scenach wypada nijako i jej zachowania podchodzi pod jakąś parodię. Za daleko ta historia zabrnęła. Mam wrażenie, ze skrócenie jej do czterech odcinków albo zrobienie z tego filmu dwugodzinnego znacznie lepiej by zadziałała.
Nadal jednak uważam, że jak na polskie warunki jest to serial wart zainteresowania, który wybija się poza sztampę i przeciętność. Wiele ról drugoplanowych jest fenomenalna. Mam na myśli Leszka Lichotę, Bartłomieja Topę czy Andrzeja Konopkę. Polecam sprawdzić tym, którzy przeoczyli ten projekt ale wpadli w uprzedzenia, że polski serial szpiegowski nie może być dobry....
Ocena: 7/10
.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz