Porządny człowiek odc.1 (MAX)
Niedawno był "Przesmyk", wcześniej "Odwilż 2" a teraz mamy kolejny mroczny polski serial. Tym razem nie dotykamy już polityki tylko skupiamy się na cenionym kardiochirurgu, który wskutek chwili słabości ładuję się w gigantyczne problemy. W roli głównej dostajemy Krzysztofa Czeczota. Wiedzie sobie szczęśliwe życie z żoną i synem. Ten drugi wdaję się w konflikt w szkole i z tego wychodzi drama większa niż można by podejrzewać.
Zaczyna się od totalnej głupotki, a końcówka odcinka zwiastuję, że będzie tylko grubiej. To może być wyjątkowy serial, bo główny bohater wcale nie wzbudza sympatii. Nie jestem kimś komu ktokolwiek będzie kibicował. To taki typowy typ z przysłowiowej "Warszawki", którego arogancja biję na prawo i lewo. Widać w nim poczucie wyższości. Krzysztof Czeczot naprawdę znakomicie wypada w tej roli. Mamy też scenę głównego bohatera z ojcem (Jan Englert). Ten drugi traktuję go niezwykle surowo i to pokazuje, że w mężczyźnie siedzą różna traumy i kompleksy. To z całą pewnością później znajdzie jakąś kontynuację.
Zachowanie młodzieży w tym serialu to jakby lekkie zahaczenie w stronę popularnego w ostatnich dniach "Dojrzewania" Pokazujące jak młodzi ludzie są dziś bezczelni. Nie tylko wobec swoich rówieśników. Napisałem, że postać Czeczota jest nie do polubienia, ale z drugiej doskonale rozumiem jego postępowanie. Kogo by taki zepsuty gówniarz nie wkurzył. Mam nadzieje, ze scenarzyści nie zbłądzą jak miało to miejsce w "Przesmyku". To może być polska odpowiedź na "Dojrzewanie".
Ocena: 7/10
.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz