Dexter: Grzech pierworodny odc.8 (Skyshowtime)
Początkowe odcinki były pozbawione jakiegokolwiek napięcia. Odcinek ósmy to wysyp wielu zdarzeń i wątków. Pytanie tylko czy nie lepiej byłoby się skupić na dwóch a nie dziesięciu. Z mojej perspektywy sprawa porwania dziecka przez policjanta jest najbardziej ekscytująca. Zwłaszcza, że Dexter demaskuję mężczyznę. Fajnie by było zrobić starcie obu osobników. Jeden to inteligentny żółtodziób a drugi to stary policyjny wyga. To by było ciekawym wyzwaniem dla naszego bohatera.
My jednak ponownie musimy wracać do przeszłości Harry'ego. Śledzimy love story i granie na dwa fronty. Rodzi się dziecko. Powoli zaczynam się już gubić, która kobieta je urodziła. Niestety domyślam się do czego ten wątek będzie zmierzał. Cały czas brakuję tu jakiegoś zwrotu akcji. Takiego byśmy pospadali z krzeseł i składali pokłony scenarzystom. Tu wszystko wygląda bardzo dobrze. Gra aktorska, dialogi, bohaterowie. Tylko my cały czas kisimy się w tych samych wątkach i to do niczego nie prowadzi.
Słyszałem, że co niektórzy wychwalają ten projekt. Ja oczekiwałem w sumie czegoś takiego. Wiedziałem, że nie wskoczą na inny poziom. bo mają związane ręce za sprawą tych kilku sezonów Dextera. Nie mogą zlekceważyć pewnych faktów. Jedynym co by mogli zrobić to pójść w stronę parodii czy pastiszu. Zostały jeszcze dwa odcinki ale nie jestem dobrej myśli.
Ocena: 6/10

.jpg)
.webp)


Komentarze
Prześlij komentarz