Biały Lotos sezon 3 odc.3
Trzeci odcinek nie okazał się przełomowy, ale wydarzyło się kilka dziwacznych rzeczy. Po pierwsze postać najbardziej barwna i interesująca czyli Walton Googins będąc w ośrodku wraz z młodszą partnerką ma scenę z wężami, która sugeruję, że coś u niego nie styka w głowie. Tłumaczy się wpływem narkotyku, ale potem sam zaczyna argumentować swoje postępowanie. Kobieta nazywa go świrem. Właśnie z tym duetem doświadczamy najlepszych scen. On ewidentnie chcę przebywać sam a kobieta lata za nim praktycznie wszędzie. Wysyła go na coś a la joga. Ma go to uspokoić, ale jest nastawiony negatywnie. Otwiera się tam twierdząc, że dokonał w życiu wiele złych rzeczy. Ciekawe jakich. To postać do podbudowy. Chciałbym by akcja kręciła się wokół niego.
Po drugie: nasz nieudolny podrywacz ponownie zagaja do dziewczyny. Ona początkowo jakby wyraża zainteresowanie, po czym mówi, że uchodzi za ćwoka. Nie wiem czy było coś dalej ale ciekaw jestem czy nasz podrywacz w końcu coś osiągnie. Mamy też nasze trzy kobiety po 40-tce, które zaczynają gadać o polityce i drwić z Trumpa oraz bycia republikaninem. To takie typowe przyjaciółki, które rozdzielając się obgaduję jedna drugą.
Charakterologicznie kobiety różnią się znacząco. Jedna z nich jest wybuchowa, wyluzowana, gada najwięcej. Ta druga to taka potakiwaczka, która popiera każdą jej inicjatywę i ewidentnie jest przytłoczona. Natomiast ta trzecie jest zazwyczaj cicho i odzywa się tylko wtedy, gdy jest o coś pytana. Myślę, że coś wybuchnie w tej trójstronnej relacji. Mamy jeszcze naszego podstarzałego łysego bad boya. On na pewno coś kombinuję. Ciekawe w jakim kierunku ta historia podąży...
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz