Biały Lotos sezon 3 odc. 6 MAX
Cały czas jestem zmieszany po tym co dostaliśmy w trzecim sezonie. Ten odcinek w końcu otworzył nam sporo kart. Z tych skorup w końcu uwolniło się życie a tym samy szczerość. Coś tak brutalnego ale jednocześnie mocno pożądanego. Najlepszy przykład następuję w relacji trzech kobiet po 40 tce. Od samego początku nadawały na siebie za plecami, ale w końcu teraz niesnaski objawiły się w cztery oczy. Wszystko za sprawą nocą spędzonej z miejscowym mężczyzną. Jedna z nich. Ta, która jest mężatką właśnie dopuściła się tego. Z drugiej strony jak to jednak zawsze jest w "Białym Lotosie". My poznajemy jedynie początek całego zdarzenia. Nie wiemy co było dalej. Sugestią niby było to, że mężczyzna opuścił jej pokój nad ranem. Mogli przecież zwyczajnie rozmawiać albo leżeć obok siebie. To domysły. Jedna z trójki kobiet, ta singielka ma ogromny problem z tym co się wydarzyło. Mają w tym odcinku takie dwie mocne sceny. Nasza samotna panna w końcu pokazuję szczerość i to co w niej siedzi. Natomiast ta która dopuściła się niegodziwości czuję się pokrzywdzona. Nawet na koniec robi z siebie ofiarę. Ten wątek pokazuję, jak trudnym tematem jest przyjaźń kobieca. Nie można żyć w dobrych relacjach, gdy w tle pozostają żale i pretensję. Nie ukrywam, że to wątek , który najbardziej mi się podoba.
Drugi to upojna impreza braci z dwoma zajętymi kobietami. Omawiane jest w tym odcinku co się wydarzyło między braćmi. Zwłaszcza jeden z nich ma fleszbeki sugerujące, że doszło do kazirodztwa. On twierdzi, że nic nie pamięta. W tej rodzinie generalnie każda relacja jest niejasna. Mamy też ich siostrę, która postanawia pozostać w Tajlandii na stałe by dokształcać z buddyzmu i wstąpić do jakiejś grupy. Rodzina nazywa to sektą i właśnie w tym odcinku poznają ich wodza. Należy pamiętać, że głowa rodziny w ostatnim odcinku szuka odwagi w sobie by się zabić. Ma ciągle fleszbeki z tym co się dzieję po jego śmierci.
Natomiast postać Waltona Gogginsa ponownie ma sceny z Samem Rockwellem. Szuka u niego pomocy w zdobyciu broni i dokonaniu mordu. Pytanie tylko czy rzeczywiście odważy się zabić. Nieco w tle pozostaję wątek naszego łysego złola. On ewidentnie coś kombinuję, bo zaprasza chłopaków, którzy imprezowali z jego kobietą. Zostały jeszcze dwa odcinki i bez wątpienia zrobiło się ciekawie w końcu. Sam jestem zainteresowany jak te wszystkie wątki się zamkną. Ten odcinek pokazuję dwa przeciwstawne podejścia do wierności w związku. Z jednej strony kobieta po 40-tce, która dopuściła się zdrady, a z drugiej młoda partnerka Waltona Gogginsa, który w scenie nad basenem tłumaczy jednemu z braci dlaczego nie przespała się z nim. Bez wątpienia to jeden z lepszych odcinków.
Ocena: 8/10






Komentarze
Prześlij komentarz