Reacher sezon 3 odc.1-3 (Amazon)

 



  Powraca serial, który miał bardzo udany pierwszy sezon. Na drugi sporo narzekałem. Byłem ciekaw czy w trzecim jakoś się odbiją i wnioski zostaną wyciągnięte. Mam wrażenie, że lekcja została odrobiona. Zdano sobie sprawę, że największą siłą serialu nie jest fabuła ale główny bohater. W drugim trochę za dużo postaci i wątków zostało rzuconych a co najgorsze były one śmiertelnie nijakie. Teraz nasz wyglądający jak monstrum bohater przechadza się po Ameryce by znaleźć kolejne kłopoty. Udaję mu się to, bo wpada pod lupę agentów, którzy działają wbrew swojemu szefostwu. Rozbija się o zaginięcie kuzynki jednej z agentek. Ona została porwana przez lokalnego bossa, którego macki sięgają daleko ale czy rzeczywiście to on jest tu największym złolem? 





Te trzy odcinki dają do myślenia. Reacher więc niby przypadkowo trafia do ekipy tego gangusa. Było kilka bardzo dobrych momentów w ciągu tych trzech odcinków. Zadrwiono sobie trochę z postury głównego bohatera. Zapewne każdy oglądający sobie myślał. Nie ma możliwości by ten Reacher przegrał z kimś bitkę. Alan Ritchson stoi mocno na nogach niczym jakieś drzewo z korzeniami. Teraz wrzucono gościa, który jest większy od głównego bohatera. Dochodzi między nimi do zabawnego starcia. To był świetny pomysł. 





To oczywiście nie zmienia faktu, że nasz bohater nadal pozostaję niepokonany. Zabawna jest też scena jak trzech chłopa tak kozaczy przed Reacherem. Przecież nikt normalny nie podskoczyłby do tego siłacza. Na szczęście twórcy ograniczyli tego typu momenty. Mogę po tych trzech odcinkach powiedzieć, że jestem na TAK i Reacher wrócił na jasną stronę mocy.


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty