Reacher sezon 3 odc. 4 (Amazon)

 



 Najnowszy odcinek nie zmienił mojej opinii. Reacher odzyskał blask. Co więcej, uważam, że jest minimalnie lepszy od jedynki. Tym razem skupiamy się na retrospekcji naszego bohatera i relacji z pewną śledczą, która zginęła z rąk jednego z jego największych wrogów. On pełen wyrzutów sumienia na początku nie bardzo chcę o tym mówić. 




Dodatkowo mamy pogłębienie relacji Reachera z synem swojego pracodawcy. Ten chłopak naprawdę nie ma lekkiego życia. Nie dość, że stracił ucho, to ojciec traktuję go jak jeden z pionków w swojej grze. Reacher w końcu objawia nam się jako bohater z krwi i kości. Taki, który postępuję źle i ma sporo za uszami. To uczłowieczenie jest znakomitym zabiegiem. Naprawdę jestem ciekaw co tu się jeszcze wydarzy. Co do współpracowników głównego bohatera to nie da się o nich powiedzieć za wiele dobrego, ale z drugiej oni mają być tłem do blasku jakim świeci Alan Ritchson. 





Dziś mogę wygłosić kontrowersyjną opinię, której jeszcze przed trzecim sezonem nie mogłem powiedzieć. Ritchson jest lepszy jako Jack Reacher niż Tom Cruise. Znacznie bardziej do polubienia. Oczywiście nadal nie musimy się lękać o los głównego bohatera, bo jest niczym Hulk, ale z drugiej strony pojawienie się tego olbrzyma 217cm. wzrostu to był interesujący i zabawny zabieg. Już się nie mogę doczekać kolejnych epizodów. Świetna rozrywka!!!


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty