Paradise odc.4 (Disney+)




 Pierwsze trzy odcinki zachęciły mnie by obejrzeć czwarty. Nie było tam wielkiego entuzjazmu, bo lekko się pogubiłem się w tej historii. Teraz w końcu sytuacja się unormowała i mieliśmy niewiele wątków. Nasz czarnoskóry ochroniarz zaszalał w nocy z szefową projektu. Ona przekazała mu wiadomość od zmarłego prezydenta. Kobieta ewidentnie nie podchodzi do tej relacji na serio. To typ zadaniowca. Miała wzbudzić zaufanie i udało się osiągnąć cel. 




Ponadto skupiamy na niemoralnej relacji dwójki ochroniarzy. Tam dochodzi do ciekawego wydarzenia, o ile nie pomyliły mi się postacie. Mam wrażenie, że ostatnio bardzo modne są takie projekty a la "Silos", "Mroczne materie". W tych filmach powstają jakieś alternatywne rzeczywistości, nie do końca wiemy co jest prawdą i komu powinniśmy kibicować. Osobiście nie jestem fanem takiej tematyki. 




Tutaj znowu zaczynamy od konwencji dobrze znanej czyli morderstwo ważnej osoby. Wydawać by się mogło, że to będzie najważniejszy wątek a tymczasem o tym nikt już nie pamięta i ta historia już jest pięć kroków do przodu. Ten odcinek sprawił, że mam ochotę obejrzeć piąty ale zaczynam się coraz bardziej gubić w tym co widzę. Nie zmienia to faktu, że Disney+ w końcu ma projekt, którym się może pochwalić. 




Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty