Nieprzyjaciel
W obsadzie kilka znanych nazwisk: Piotr Stramowski, Michał Żurawski, Katarzyna Sawczuk czy Joanna Opozda. Nie wiem kim ta ostatnia osoba jest ale przypuszczam, że jakąś celebrytką. Jej obecność oraz fakt, że w polskich kinach dostępny jest tylko jeden seans dziennie kazały mi przypuszczać, że nie idę na dzieło sztuki. Tematyka stara jak świat. Kilkoro znajomych spotyka się w jednym miejscu i wszystko rozbija się o pieniądze. Każdy każdego zdradza i oczywiście musi być zbrodnia.
Nie spodziewałem się wiele po tym projekcie, bo mamy tu scenarzystę kultowego "Klanu". Aktorzy robią naprawdę wiele, ale dziur logicznych i absurdów jest tu naprawdę sporo. Ostatecznie jednak nie ogląda się tego źle. To film oglądalny ale wymagana jest duża tolerancja. Jak na polskie kino rozrywkowe ogląda się to bezboleśnie. Bohaterowie są bardzo stereotypowi, nie polubicie nikogo. My mamy kibicować pracowniczce hotelu, która nie ma żadnych niecnych celów i jest niewinna, choć ci goście próbują z niej zrobić złola.
Nie czuję zażenowania po tym seansie, choć zdaję sobie sprawę, że to nie jest dobry film. Nie radzę wizyty w kinie, ale jak trafi na Netflixa to można obejrzeć i nawet czerpać z tego seansu satysfakcję. Zaskakuję mnie mała promocja tego filmu. Mając tak przyzwoitą obsadę można było trochę mamony z tego wyciągnąć, popcorniaki lubią takie filmy. Najwyraźniej nazwisko Stramowski nie działa na wyobraźnie ludzi.
Ocena: 4/10





Komentarze
Prześlij komentarz