Dexter: Grzech Pierworodny odc. 7 (Skyshowtime)

 



 Gdyby tak zapomnieć o całym tym odcinku i oceniać go z perspektywy zakończenia to końcowa ocena byłaby nawet wysoka. Dopiero w ostatnich scenach dostajemy wątek, który w dalszej perspektywie może okazać się zajmujący. Nie jest to może coś czego byśmy już nie widzieli setki razy na małym czy dużym ekranie, ale dostrzegam potencjał.




 Pozostałe fragmenty odcinka to "rozstanie" Dextera z kumpelą swojej "siostry", bo ona odnalazła w jego samochodzie opakowanie po prezerwatywach. Oczywiście nasz bohater jej nie zdradził. Po prostu wrzucił do śmietnika swoją ofiarę z poprzedniego odcinka i przypadkiem resztki śmieci "zabrał" ze sobą. Taki szczeniacki błąd. A propos pomyłek. Zostawił na śmietniku resztkę po bananie na drodze. To może nie był najlepszy pomysł jak ktoś ją znajdzie. Oczywiście nie wiadomo czy trafi się tam jakiś bystry śledczy. Dodatkowo policja odnajduję zwłoki jednej z ofiar Dextera. On wykorzystując spore grono aligatorów w wodzie, niby przypadkowo gubi resztki zwłok i pozbywa się tym samym kłopotów. Tylko, że nikt tego nie zauważył? To trochę absurd. 




Wracamy też do Trudnych Spraw Harry'ego sprzed lat. Grania na dwa fronty. Mamy taką scenę jak matka Dextera odwiedza jakiegoś dilera na basenie. Negocjują w wodzie. On oczywiście jej nie ufa i każą ją śledzić. Mamy też wątek siostry Dextera, która po raz kolejny pokazuję swój trudny charakter w szkole. To postać z wielkim potencjałem. Niestety drugoplanowa. Nadal nie kupuję tego sezonu. Może to zakończenie sprawi, że historia zrobi się ciekawsza?


Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty