Biały Lotos sezon 3 odc.1 (MAX)





  Powraca uwielbiany przez wielu serial. Pytanie tylko czy potrzebowaliśmy tego? Ten odcinek rozpoczyna się od sceny ostrzału na indywidualnych zajęciach z jogi czy fitnessu (już nie pamiętam). Następnie wracamy do tego co było tydzień wcześniej. Z tego co mnie pamięć nie myli to w jedynce dostaliśmy podobny zabieg. 





Ponownie do ośrodka "Biały Lotos" trafia grupa bogaczy. Takich ludzi, którzy ewidentnie nie mają co robić z kasą. Mamy jedną rodzinę, trzy kobiety (prawdopodobnie dwie z nich są singielkami), mamy też dwójkę braci. Jeden z nich jest typowym samcem alfa a drugi jego przeciwieństwem. Do tego ten drugi przebywa tam z dziewczyną, ale ewidentnie obojgu brak luzu. Mamy również postać Waltona Gogginsa. Gość przybył na wyspę wraz ze swoją młodszą partnerką. Ona non stop gada a on głośno daję jej do zrozumienia by się zamknęła. Mamy też wątek jakiejś Tajlandzkiej szefowej. Właśnie nią interesuję się wspomniany przed chwilą mężczyzna, ale dlaczego?





Dużo tu zagadek i takich typowych dla tego serialu zagrywek. Zawsze siłą tego projektu było umiejętne i niezwykle wiarygodne pokazywanie relacji międzyludzkich. W dużej mierze oparte na niedopowiedzeniach. Nie mówiąc już o niesamowitym budowaniu napięcia i spowodowaniu by widz czuł się jakby sam przebywał na tej wyspie. Robią to za sprawą znakomitej ścieżki dźwiękowej.  Póki co w tym jednym odcinku nie dostałem niczego nowego ale czy tak naprawdę warto wprowadzać korekty do czegoś co dobrze funkcjonuję? 





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty