The Brutalist

 



 Miałem ogromne obawy przed tym seansem. Czas trwania to 2:15. Na początku filmu dowiadujemy się, że po ponad półtorej godziny będzie przerwa 15 minutowa. Ona były działaniem artystycznym twórców. To był bardzo mądry ruch. To dało oddech. Czy "The Brutalist" jest arcydziełem? Dla mnie zdecydowanie NIE. Na ekran wrzucone zostaje dziesiątki wątków, ale mało, który jest szczególnie rozwijany. Śledzimy losy węgiersko żydowskiego architekta Laszlo Totha, który przybywa do Ameryki. W tej roli Adrien Brody, który wychwalany jest na prawo i lewo. Zapewne was zaskoczę, ale dla mnie drugi plan był znacznie lepszy i ciekawszy. Nie mówię, że źle grał, ale to taka oczywista rola pod Oscara. 




Znacznie bardziej podoba mi się kreacją żony naszego architekta. Guy Pearce jako bogacz pomagający Laszlo jest równie świetny. Tak naprawdę każda z tych postaci zasługuję na rozwinięcie. Uważam, że to powinien być serial a nie taki rozciągnięty film. Po tym seansie w żadnym stopniu nie czuję się spełniony. Wolałbym rozłożyć inaczej akcenty. Bardzo doceniam zdjęcia i muzykę. Ścieżka dźwiękowa nadaję filmowi niesamowitego klimat. Widać u reżysera wizję i chęć zaimponowania widzowi. Tylko czy podobnie jak w "Diunie" czy "Avatarze" nie poszło to za daleko? Już teraz wiem, ze wśród nominowanych do Oscara nie dałbym nagrody temu filmowi, bo to projekt zrobiony pod to by wszyscy wznosili pokłony. 





Brakuję mi tu jakiejś intrygi, elementów zaskoczenia. Tu wszystko jest na jedno kopyto. Wielka szkoda, bo ten drugi plan naprawdę jest rewelacyjny. Dochodzi jeszcze syn bogacza. On wydaję się jeszcze większą szumowiną od ojca. Zamiast tego podążamy za Brody'm, który jest mistrzem niekonsekwencji. Z jednej strony tak bardzo chcę ukończyć ten swój projekt, a jak żonka staję w opozycji to nagle wyzbywa się szaleństwa w sobie i rzuca to w cholerę. To mało wiarygodnie wypadło. To jest taki film pod krytyków filmowych, którzy lubią sobie popatrzeć na fajne pomysły wizualne, pochwalić przepych. Dochodzi jeszcze wątek żydowski. Jak ja zobaczyłem, że oni będą znowu gloryfikowani i powstanie o nich kolejny film to dostrzegłem spisek i tą cholerną poprawność polityczną. Nawet wrzucili tu wątek rasistowski. To nie jest typ kina, który preferują ale doceniam wiele rzeczy i uważam go za dobry, ale do wybitności lata świetlne.





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty