He Went That Way (Skyshowtime)
Nieco niezauważony na platformie Skyshowtime pokazał się film z Jacobem Elordim. Data jego produkcji to 2023 rok, ale nie pamiętam by przewinął się przez kina, bo jestem na bieżąco. Po obejrzeniu już rozumiem, bo jest jedną wielką pustką. Mamy początkowy ciekawy koncept. Seryjny morderca (Jacob Elordi) łapie stopa a za kierownicą gość, który jest jakąś gwiazdą za sprawą swojego szympansa. W tej roli Zachary Quinto, który bardzo dziwnie gra. Jakby połknął kij. Może był chory?
Natomiast Elordi jest sobą czyli pięknisiem, który gra tu klasycznego bad boya. Nawet te jego zabijanie nie jest jakimś działanie z premedytacją. Po prostu ktoś się na niego krzywo spojrzy a on pociąga za spust. Panowie się zaprzyjaźniają i okazuję się, że nasz Jacob totalnie nie ma pojęcia o życiu i ten Zachary uczy go jak postępować z kobieta i te sprawy. Tutaj był potencjał na komedię w stylu "Depresja gangstera". Niestety film niby leci ale generalnie wieje nudą.
Mam trochę problem z takimi postaciami jak Jacob Elordi. Nie wiem czy oni czasem nie robią takiej furory za sprawą ładnej buźki. Trochę jak Sydney Sweeney za sprawą swojego dużego biustu. Ona zagrała w jednym filmie bardzo dobrze (Reality). No w tym "Białym Lotosie" też źle nie było. Natomiast czy Elordi miał taki film, że pozamiatał? "Saltburn" czy "Priscilla" to był niezłe rolę, ale za każdym razem ktoś go przyćmiewał aktorsko. Nie wiem w jakim to kierunku zmierza, ale pewnie ostatecznie i tak skończy w MCU z miliardem na koncie. Co do filmu, to oczywiście jak kochacie Jacoba to zapewne będziecie zachwycone. Brakuję tu serca i czegoś oryginalnego. Takie jeżdżenie po pustkowiu bez celu. Film do zapomnienia.
Ocena: 4/10

.jpg)



Komentarze
Prześlij komentarz