Kontrola bezpieczeństwa (Carry-on) Netflix





Czymże byłby Netflixowy projekt bez wątku LGBT. Nawet do filmu, który miał być kopią "Szklanej Pułapki". W każdym razie czytając opis można było dojść do takiej konkluzji. Za kamerą gość, który zasłynął współpracą w filmach Liama Nessona. Całościowo wszystko tu właściwie gra. 





Mamy pracownika lotniska, który zostaje zterroryzowany przez słuchawkę, za sprawą jakichś mega kozaków. Mężczyzna jest nieszczęśliwy w swojej pracy, bo wskutek różnych zawirowań nie zrobił kariery w policji, ale głęboko o tym marzy, co nam uświadamia jego druga połówka. Z czasem poznajemy okoliczności i w jakimś stopniu można zrozumieć jego postępowania. Jeżeli chodzi o czarne charaktery to mamy dwa. Jeden za komputerem a drugi w terenie. Tego drugiego możecie kojarzyć z głupawych komedyjek z Jennifer Aniston. 






Film dobrze wygląda, scena akcji również są nieźle zrealizowany. Dużo pościgów, bardzo dobra rola Tarona Egertona. Pytanie tylko czy ktoś będzie pamiętał o tym filmie za miesiąc? Ja już o nim zapominam. Nie ma tu nic ponad stan. Widzieliście już ten film. Wszelakie klisze są tu wrzucone. Jedyne co to ten wątek LGBT. Wrzucony ewidentnie na siłę by szerzyć propagandę. Jakby to była para hetero to nic by to nie zmieniło. Abstrahując od moich zarzutów uważam ten film za solidny akcyjniak, z którego można czerpać satysfakcję. Taki typowy Netflixowy twór. 






Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty