Sprostowanie (Apple TV+)

 




Uwielbiam takie huśtawki nastrojów w serialach. Początkowo kręciłem nosem bo było to dla mnie zbyt melodramatyczne i klimatem pasowało to jakiegoś romansidła. Mamy z pozoru szczęśliwe małżeństwo, które przechodzi kryzys za sprawą powieści, która żywcem przypomina epizod z życia żony. W tej roli Cate Blanchett. Gra tu postać negatywną. Choć nie jest to wprost powiedziane, ale patrząc na nią jak była na wakacjach z synem i to w jaki sposób uwikłała się w romans z młodym fotografem nie robi jej to najlepszej reklamy. Była wtedy już żonata. Z tej dwójki to ona ewidentnie traktowała chłopaka przedmiotowo, a on wydawał się naiwnym i nazbyt emocjonalnym samcem.




Nie wiem czy to będzie spojler ale chłopak ginie w trakcie tych wakacji. Po latach sprawa wypływa za sprawą jego rodziców. Przez cały czas poznajemy wersję z powieści. W ostatnim odcinku dostajemy wersję naszej seksownej i frywolnej blondynki. Ona wiele zmienia w kontekście odbioru przez widza chłopaka ale w żadnym stopniu nie może być usprawiedliwieniem dla kobiety. Ona nawet, gdy już jest starsza wychodzi często na jędze i kogoś kogo nie da się polubić. Mamy też wątek męża kobiety, który początkowo jest wkurzony i smutny ale z czasem, gdy kobieta wyznaję mu prawdę to jego złość maleję, choć i tak ratunku dla tego małżeństwa już raczej nie ma. 




Co do obsady. To nie da się ukryć, że ta z przyszłości wypada znacznie lepiej. Ci młodzi kochankowie jakoś nie powalają umiejętnościami aktorskimi. Są trochę drewniani. Znakomicie serial wygląda. Przyjemność patrzeć na każdą scenę. Widać tu profesjonalizm i zamysł. Generalnie te seriale z Apple wyglądają cudownie. Jakby cały budżet na to poszedł. To jeden z tych seriali, który tych poszukujących czegoś ambitniejszego zachwyci a ci szukający papki a la Netflix znudzi i zirytuję. Ja przekonałem się do niego w okolicy 4 odcinka. Potem już tylko zachwyt i oczekiwanie na kolejne. Apple daję najlepsze seriale w tym roku.






Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty