Makabreska (Disney +) odc.10 (Finał sezonu)
Po obejrzeniu końcowych napisów tego odcinka przecierałem oczy ze zdumienia. Sprawdziłem czy będą jeszcze kolejne a tu info, że koniec. Podejrzewam, że planowana jest kontynuacja, bo tu nic nie zostało zamknięte. Mamy w tym epizodzie dalsze powielanie chaosu i odchodzenie od klisz. Teraz zmagamy się z dylematem czy zdarzenia, które obserwujemy to: wyobraźnia naszej bohaterki albo sen (jest w śpiączce) czy umysł psychopatycznej morderczyni albo żadna z tych opcji nie jest prawdziwa.
Na koniec dziewiątego odcinka nasza czarnoskóra bohaterka zabija faceta policjantki. Teraz nie przechodzimy od razu do zdarzeń ze zbrodni tylko skupiamy się na mężu naszej śledczej, który ma problemy ze swoją kochanką. Proponuje jej trójkąt małżeński. Tylko czy to znowu nie jest sen albo jakaś forma wizji? To nie jest serial o seryjnym mordercy, ze główkujemy kto okazał się potworem. Po dziesiątym odcinku nadal nie wiemy kto zabił czy te zbrodnie rzeczywiście się wydarzyły. To ciekawa łamigłówka i całościowo jestem na TAK, bo ten serial to jeden wielki eksperyment i próba zamieszania w konwencji.
Ryan Murphy zapewne miał świadomość, że wielu odbiję się od niego spodziewając się sztampowej opowieści. Teraz jesteśmy na takim etapie historii, że ja już nie wiem co tu się odbywa, co jest realna a co nie. Trochę jak w serialu "Lost" na koniec. Myślę, że warto zabrać się za ten projekt, bo albo się go pokocha albo znienawidzi.
Ocena: 7/10

.webp)
.webp)


Komentarze
Prześlij komentarz