Diabeł

 



 "Jestem w szoku, że w Polsce powstał tak dobry film sensacyjny. Vega nas przyzwyczaił do nędzy, a tu takie złoto! Serio warto iść do kina, nie wierzyłam, że to napiszę po seansie".  Taki komentarz wyczytałem na filmwebie pod filmem "Diabeł". Tak właśnie powstają komentarze na zlecenie (chyba). Mam kilka uwag do tego komentarza. Po pierwsze: nie jestem fanem twórczości Patryka Vegi ale początkowe jego filmy wcale nie były taką szmirą. Vega potrafił zbudować klimat i postaci wyraziste. Potem mamona zawróciła mu w głowie, ale miał swoje złote momenty. Po drugie: ten komentarz został wklejony wczoraj a wtedy nie było jeszcze w kinach filmu. Był jedynie seans prasowy. Także napisał go dziennikarz (na zlecenie) albo ktoś od pana producenta. 





Tutaj naprawdę był potencjał. W roli głównej Eryk Lubos i fajny piesek mu towarzyszący. Dało się wycisnąć z tego duetu więcej. Coś a la John Wick tylko z mniejszym budżetem. Niestety zamiast tego dostajemy totalnego gniota. Fabuła ma sto wątków i postaci a żadnej z nich los mnie nie interesował (włącznie z Lubosem). Do tego fatalne są dialogi. Tak bzdurne słowa są wkładane w usta tak wielkich aktorów jak Lubos czy Stroiński, że aż głowa boli. Nawet oni nie wypadają tu dobrze, ten drugi mocno szarżuję momentami ale niewiele to ratuję. 




Akcja skupia się na byłym komandosie, który próbuje rozwiązać okoliczności śmierci ojca, ale zaczyna się wszystko od niewinnego pobicia brata miejscowego gangstera. Potem poznaję kobietę. Paulina Gałązka w tej roli jest koszmarna. Jej aktorstwo tu to poziom "M jak Miłość" czy "Na Wspólnej". Oczy mnie bolały jak oglądałem każdą scenę w tym filmie. Bardzo złe zdjęcia. Brzydko wygląda i nie ma się ochoty oglądać dalej. To była męka. Nie wiem co Lubos tu robi? Musieli mu sporo posmarować i obiecać.


Ocena: 3/10

Komentarze

Popularne posty