Czerwona Jedynka (Red One)




Mamy odpowiedź na "Listy do M." czy Kevina. Święty Mikołaj ma korporację a la Tony Stark. Ma nawet ochroniarza i w tej roli Dwayne Johnson. Tego pierwszego gra J.K Simmons. Na innym biegunie znajduję się Jack (Chris Evans), który jest wziętym hakerem. Dwa dni przed Świętami najważniejszy "człowiek" zostaje porwany. Pomóc w poszukiwaniach ma właśnie Jack. Nie nudziłem się. Uważam, że jako rozrywka sprawdza się nieźle. Duet Evans-Johnson jest bardzo dobry i chciałoby się by było go więcej. 




Problemem jest czarny charakter. Wiedźma, która bardziej niż straszy to budzi politowanie. Postać zupełnie niezbudowana a ta aktorka wydaje się niezwykle jednowymiarowa. Bardzo ratuję ten film Chris Evans. Każda scena z jego udziałem ma fajny klimat i widać, że aktor dobrze się czuję w swoje roli. Dwayne Johnson pozostaje sobą, choć tu jest znacznie bardziej poważny i nie błaznuję. 





Zazwyczaj nie interesują mnie efekty specjalne ale tutaj niezwykle rzucają się w oczy. Jakby całą mamonę daną na obsadę a na resztę zabrakło już. Wyglądają one koszmarnie źle. Problemem jest też klimat świąt. Totalnie brakuję tu podbudowy. Aktorzy robią swoje i w dużej mierze na ich charyzmie i wyrazistości opiera się film. Fabularnie bardzo przeciętnie. Nie ma żadnej zagadki ani większego napięcia. Wiemy co się wydarzy i jak. Nie zmienia to faktu, że nie ma dramatu. Jak to ktoś słusznie napisał: taki typowy film z Dwayne'em Johnsonem.






Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty