Tulsa King odc.2-3 (Skyshowtime)





Nie napisałem nic o drugim odcinku, bo wydał mi się on nie warto analizy. Natomiast w trzecim wydarzyło się sporo konkretnego. Po pierwsze nasz Sylvester Stallone postanawia bronić się w sądzie sam i dochodzi w końcu do rozprawy. Oskarżony wzywa do przesłuchania ową agentką i wyciąga z niej całą prawdę, która jest niezwykle przekonująca i zdecydowanie zamyka sprawę. Werdykt wydaję się jedynie formalnością.





Co więcej dowiadujemy się kto stoi za tym oskarżeniem i kto próbuje uwalić naszego głównego bohatera. Kolejna szycha w mieście, która boi się konkurencji. Do tego nasz gangster rozwija swoją relację z kobietą ze stadniny koni. Dochodzi też wątek możliwego kreta w środowisku Sylvestra. My widzimy komu zostaje złożona propozycja zdrady. Najbardziej jednak szokująca rzecz dzieje na koniec odcinka. Mianowicie nasz bohater, który wydawał się do tej pory bardzo humanitarnym gangsterem dokonują czynu, który wskazuję jego dalszy kierunek w funkcjonowaniu w mieście i stanowi formę pokazu siły.





Reasumując ten odcinek był jednym z lepszych w historii tego serialu i sam jestem ciekaw czy nasza agentka jeszcze wróci czy po przeniesieni jej do innego miasto zamyka się jej wątek całkowicie. Osobiście wolałbym by wróciła i było jej więcej na ekranie. Serial trzyma poziom i to na dzień dzisiejszy TOP 5 seriali jakie widziałem w tym roku. 


Komentarze

Popularne posty